|
Proszówki –
podbocheńska miejscowość, która została utrwalona w
literaturze przez Walerego Wielogłowskiego (1805-1865,
przebywającego tutaj od 1814 roku. Głównym
tematem opowiadań sprzed dwóch wieków, jest rzeka Raba,
nazywana rozmaicie, choć zawsze serdecznie – raz „rozkosznicą”,
innym znów razem „ rzeką czarów”. Z Proszówek tylko krok do
rezerwatu „Dębina”, położonego na skraju Puszczy
Niepołomickiej. Utworzony został w 1957 roku. Na terenie
o powierzchni 13,14 ha rosną wspaniałe, dwustuletnie dęby
szypułkowe o obwodach pni przekraczających nierzadko 300 cm.
Przy drodze Bochnia – Zielona znajduje się tutaj nowy
kompleks szkolno- sportowy w skład którego wchodzą :
szkoła podstawowa i gimnazjum, Kryta Pływalnia ogrzewana
kolektorami słonecznymi (jedyny tego typu obiekt w
Małopolsce) z głównym basenem (25 x12,5m), basenem
rekreacyjnym (12 x 6 m), basenem rehabilitacyjnym (jacuzzi)
na
12 osób napełnianym solanką , wyposażonym w urządzenia do
intensywnych masaży wodnych. Dodatkową atrakcją pływalni
jest zjeżdżalnia o długości 48 metrów. Obiekt posiada
okazały parking i kompleks boisk. Komunikacja autobusami RPK
z centrum Bochni (linie nr 7 i nr 8). |
|
Proszówki
to duża wieś położona w Gminie Bochnia. Miejscowość graniczy
od zachodu
z
Damienicami
i Puszczą Niepołomicką, od
północy z Baczkowem a od południa z miastem
Bochnią.
Od strony południa i wschodu oblewa ją rzeka Raba. Przez
wieś przebiegają dwie ważne drogi:
z Bochni do Niepołomic i z Bochni do Grobli i Uścia Solnego.
Jest to teren równinny, urozmaicony jedynie obecnym i starym
korytem Raby. Proszówki obecnie zamieszkuje około 1,5
tysiąca osób. Ludność utrzymuje się głównie z pracy w
przemyśle, komunikacji i usługach, w niewielkim stopniu
z rolnictwa. Sąsiedztwo Bochni i ułatwiona komunikacja z
dużymi miastami: Krakowem i Tarnowem, sprawiają, że na
terenie wsi powstają nowe osiedla domów a liczba mieszkańców
szybko rośnie. Nasza miejscowość jest również dobrą bazą
wypadową do wycieczek pieszych i rowerowych po
Puszczy Niepołomickiej.
Nazwa Proszówek pochodzi prawdopodobnie od imienia Prosz,
które było używane
w średniowiecznej Polsce. We wczesnym średniowieczu nosiła
nazwę Proszowice. Pierwsza pewna wiadomość źródłowa pochodzi
z 1388 r., kiedy to część wsi należała do przedstawicieli
rodu Strzemieńczyków (Kiryk, s. 57). W 1411 r. wieś
posiadała prawo niemieckie. Pod koniec XV wieku Proszówki
miały kilku właścicieli szlacheckich, np. ok. 1470 r.
znajdowały się w rękach Boszowskich, Otłuczonich, Kuroszów i
Zborowskich. W XVI stuleciu Proszówki i sąsiednie
Krzyżanowice Małe
( dziś przysiółek Proszówek) dzierżyli przedstawiciele rodu
Sudów. Około 1581 r. we wsi było 9 półłanków kmiecych, 5
zagród z rolą, 6 zagród bez roli, 11 komorników
(najbiedniejszych gospodarzy), 1 rzemieślnik i rybitwa
(człowiek łowiący ryby). Już wtedy wieś należała do
parafii
w Krzyżanowicach,
podobnie jak to ma miejsce dzisiaj. W następnym stuleciu
właścicielem tych dóbr byli Paszczycowie, spośród których
Wojciech Paszczyc był towarzyszem husarskim i starostą
horodeckim (1736 r.) Zapiski historyczne mówią, że nieliczni
mieszkańcy wsi brali udział
w powstaniu kościuszkowskim, a w 1797 r. zaciągali się do
Legionów Jana Henryka Dąbrowskiego. Na przełomie XVIII i XIX
w. Proszówki należały do Józefa Wielogłowskiego, a po jego
śmierci
w 1801 r. do jego żony Józefy z Badenich. To właśnie ona
wychowywała w Proszówkach swojego wnuka Walerego
Wielogłowskiego, późniejszego uczestnika powstania
listopadowego, emigranta, działacza społecznego i pisarza
organicznego. To właśnie jemu zawdzięczamy ciekawy opis
naszej wsi zawarty w autobiograficznnej opowieści pt. „Dom
mojej babki”. Opisuje w niej m.in. dwór i jego otoczenie, na
które składały się kaplica dworska, oficyna, pomieszczenia
dla służby, stajnie, stodoły, spichlerz, browar, ogród i
duży sad. W 1813 r. dwór stał się miejscem schronienia dla
mieszkańców wsi w czasie wielkiej powodzi, kiedy to
"Proszówki całe były pod wodą, a drzewa przy starym Rabisku
wierzchołkami tylko sterczały nad powierzchnią fali."
W 1885 r. Proszówki wraz z drewnianym jeszcze dworem zakupił
za 60 tyś zł. Antoni Reubenbauer. Na początku XX w.
wybudował on nowy, murowany dwór, który przetrwał do dnia
dzisiejszego.
W tym czasie w Proszówkach wraz z przysiółkami Krzyżanowice
Małe i Wygoda było 88 domów, które zamieszkiwało 495 osób, w
tym 6 Żydów. W 1900 r. założono pierwszą Szkołę Ludową,
która początkowo mieściła się w prywatnym budynku. W 1906 r.
rozpoczęto naukę w nowym budynku szkolnym o dwóch izbach
lekcyjnych.
Syn dziedzica Reubenbauera - Mieczysław, w latach po I
wojnie światowej stopniowo doprowadzał majątek do ruiny
finansowej. W 1928 r. posiadał już tylko 90 ha, które
ostatecznie przejął jego zięć Podolski. Pamiątką po rodzie
dziedziców Reuenbauerów jest kaplica na cmentarzu
w Krzyżanowicach, którą ufundował ostatni dziedzic dworu.
Podczas
II wojny światowej we dworze stacjonowali Niemcy, którzy
niedaleko wsi, na obrzeżach Puszczy Niepołomickiej, 25
sierpnia 1942 r. rozstrzelali ok. 500 Żydów z getta
bocheńskiego. Zwłoki pogrzebali w pięciu zbiorowych
mogiłach, które po wojnie uporządkowano i opatrzono napisami
w języku polskim i hebrajskim. W latach okupacji wielu
mieszkańców wsi należało do oddziałów partyzanckich,
działających w rejonie Puszczy Niepołomickiej. Wyzwolenie
Proszówek spod okupacji niemieckiej miało miejsce 20
stycznia 1945 r., kiedy to na tereny Bocheńszczyzny
wkroczyły oddziały Armii Radzieckiej. Wycofujący się Niemcy
zdążyli jeszcze wysadzić most na Rabie (strona
www.bocheńskie.pl
autorstwa J. Paproty).
|