Urząd Gminy w Bochni;  ul. Kazimierza Wielkiego 26;  32-700;  tel. /014/ 6123333;   fax /014/ 6119922  . : www.bochnia-gmina.pl : .

Strona główna  

Aktualności

Jak niesie gminna wieść...

Ogłoszenia

Gmina

Położenie geograficzne

Historia

Sołectwa

Turystyka i rekreacja

Osiągnięcia gminy

Urząd gminy

Informacje

Kierownictwo Urzędu

Rada Gminy

Organizacja Urzędu
Nabór na stanowiska urzędnicze

Jednostki organizacyjne

Gminny Zespół Obsługi Szkół  i Przedszkoli

Gminny Zakład Wodociągów i Kanalizacji 

Gminne Centrum Kultury, Czytelnictwa i Sportu

Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej

Samodzielny Publiczny Gminny Zakład Opieki Zdrowotnej 

Kryta Pływalnia 
w Proszówkach

Szkoły
Przedszkola
Wydziały
Oferta gospodarcza
Przetargi
Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego sołectw Gminy Bochnia
Wzory druków Kontakt
 

Cerekiew

  Sołectwo
Cerekiew
Sołtys Adres zamieszkania
 i telefon
  Pląder Elżbieta Cerekiew 15
32-711 Bogucice
tel. 671 74 95

Instytucje

  • Świetlica Wiejska

Cerekiew - najbardziej na północ wysunięta miejscowość bocheńskiej gminy, siedziba parafii od 1470 roku. Według legendy w tym rejonie osiedlili się wojownicy tatarscy, którzy byli uczestnikami najazdów chana na ziemie polskie w XIII wieku. Drewniany kościół św. Wawrzyńca został rozebrany i przeniesiony w 1977 r. do Sądeckiego Parku Etnograficznego. W nowym kościele podziwiać można renesansowy obraz „Chrystusa depczącego grzech” oraz obraz „Matki Bożej
z Dzieciątkiem” (przełom XVII i XVIII wieku). Ciekawostką jest zawieszony na dzwonnicy dzwon odlany w 1642 r. w Gdańsku przez Gerhardta Benningka.
Oficjalna strona wsi Cerekiew - http://republika.pl/cerekiew/

Opis herbu

W polu błękitnym postać Świętego Wawrzyńca - młodego mężczyzny, bez zarostu, z odkrytą głową, w białej albie, czerwonej dalmatyce i sandałach. Święty stoi "en face" z ramionami opuszczonymi. W lewej swojej dłoni trzyma zielony liść palmy skierowany ukosem do góry, a prawa jego dłoń wsparta jest na stojącej obok, czarnej, sześciootworowej kracie. Za głową Świętego złocisty nimb.

Uzasadnienie

Najwcześniejsza pisana wzmianka o wsi pochodzi z 1326 roku (Kiryk, s. 63) i tę datę można uznać za początek udokumentowanego istnienia wsi Cerekiew. Wieś Cerekiew w 2006 roku będzie miała swoje 680-lecie. Wieś nasza od niepamiętnych czasów posiadała kościół i była siedzibą parafii. Parafia zaś była ośrodkiem życia duchowego, moralnego, ekonomicznego i kulturalnego.
Od początku też Św. Wawrzyniec był jej patronem. I postać tego Świętego, obecna tu przynajmniej przez siedem wieków, najlepiej definiuje Cerekiew. Skoro Św. Wawrzyniec mógł być przez stulecia znakiem rozpoznawczym tego miejsca, sądzę, że nadal może służyć identyfikacji wsi jako znak herbowy.

Symbolika

Takie przedstawienie Świętego Wawrzyńca jest utrwalone wielowiekową tradycją. Biała szata symbolizuje niewinność, a czerwona dalmatyka - krew. Liść palmowy symbolizuje męczeństwo,
a krata je precyzuje. Te atrybuty postaci czynią, że jest ona nieomylnie rozpoznawana w świetle tradycji i ikonografii chrześcijańskiej. Błękitne tło wybrane zostało ze względów estetycznych
i również symbolicznych.

Prezentacja i historia wsi

     Tradycja wywodzi nazwę wioski od słowa "cerkiew", którym do późnego średniowiecza określano każdy kościół. Osadę, w której od dawien dawna znajdował się kościół nazwano więc Cerekwią. Jak w wielu imionach własnych zachowała się też tu staropolska wymowa: "cerekiew". Na terenie Polski miejscowości o tej nazwie można znaleźć więcej. Cerekwica, Cerekwia, Cerkiewnik... Także w Czechach jest Horní Cerekev, Dolní Cerekev i Nová Cerekev.
       W odniesieniu do naszej wsi nazwa Cerekiew pojawia się po raz pierwszy w roku 1410. Jan Długosz pisze o wsi Czerkyew (L. B. Długosz). Wcześniej - to jest w roku 1326, 1379, 1400 i 1404 - na rachunkach świętopietrza, Cerekiew występuje pod nazwą “Sanctus Laurentius”, a więc św. Wawrzyniec (Kiryk, s. 54, 55, 56). Ten święty do dziś jest tytułem miejscowego kościoła.
       Cerekiew stanowiła własność szlachecką i przez dzieje była w posiadaniu różnych rodzin.
Pod koniec XIV wieku posiadali ją Poraici (Rózyce) i w 1473 roku odsprzedali ją Melsztyńskim wraz z polem w Cząsławicach. Od 1507 roku wieś należała do Stanisława Kmity, który kupił ją od Jana Melsztyńskiego. W 1515 nabyta została przez Rafała Ocieskiego herbu Jastrzębiec. Przez ponad sto lat pozostawała w rękach tej rodziny, a następnie drogą koligacji przeszła w posiadanie Tarnowskich. Później wsią wraz z kluczem cerekiewskim władają Zamojscy. Klucz tworzą Cerekiew, Bessów, Bieńkowice, Cząsławice i Wrzępia. Po 1730 Cerekiew przejęli Tęgoborscy. Na przełomie VIII i XIX wieku Cerekiew stała się własnością Goczałkowskich. Majątek jednak podupadł i około roku 1830 stał się własnością Niemca barona Eichthala przebywającego stale w Wiedniu. W jego imieniu na miejscu gospodarował niejaki Bernard Woll, który tym się wsławił, że prowadząc gorzelnię na Rabisku, rozpił się wraz z żoną i dziećmi. W 1860 r właściciel sprzedał Cerekiew wraz
z Bessowemi Cząsławicami Wojciechowi Grabczyńskiemu za 105 000 złotych reńskich. Kiedy ten
w roku 1879 umarł, Michalina Grabczyńska, wdowa po dziedzicu, spłaciła pozostałych spadkobierców i majątek wydzierżawiła. Po jej bezpotomnej śmierci w 1887 r. do spadku zgłosiło się 40 chętnych. Wszystkich ich spłacił Sylwester Jaciewicz. Zmarł jednak po dwu latach oddawszy w 1896 majątek dalekiej krewnej Marii Jaciewiczowej i Konstantemu Wierzbieńcowi. Ten był gospodarzem nieudolnym i alkoholikiem, więc nękany przez konkurencję i wykorzystywany przez kolejnych trzech dzierżawców, zdegradował majątek w taki sposób, że zmuszony był sprzedać go żydowskiej spółce na parcelację. Ziemię i zabudowania dworskie kupili wzbogaceni za granicą chłopi (Liber M. P.C, 1866).
      Dwór stał, prawdopodobnie frontem na wschód, między drogą a Rabą, na łagodnym pagórku. Od strony południowej miał boczne wejście. Otoczony rzędami topoli posiadał podwójny wyniosły dach, na którego rogach zamocowano blaszane chorągiewki. Wysoki ganek wsparty na ośmiu filarach krył drewniane ławki . Na jego tympanonie widniał herb wyrzeźbiony w drewnie. Pośrodku dziedzińca rosły trzy wielkie lipy dając cień kamiennym ławkom. Dalej stał na malowanym słupie gołębnik, a w końcu zabudowania gospodarskie. W tyle za dworem urządzono wielki ogród a całość otoczona była parkanem malowanym na zielono. Tuż za ogrodem płynęła Raba a po drugiej stronie widać było wśród lip i jałowców modrzewiowy kościółek. Na południe od dworu były dwa stawy rybne, teraz zasypane. Jeden większy tuż przy drodze, drugi mniejszy przy Rabie. „Obszerną sień dworską ogrzewał jesienią i zimą ogień na wielkim kominie. Na ścianach wisiały rogi i łby grubego zwierza. W sali dworu porozwieszane były portrety przodków "w zbrojach i fierezyjach, z obliczami wyrazistymi, o surowym spojrzeniu i zawiesistym wąsie. Matrony zaś w ubraniach i fryzurach." (Goczałkowski, 1862) W tym właśnie dworze powstały słowa znanej kolędy "Jakaż to gwiazda świeci na wschodzie". Autorką ich była Julia Goczałkowska - żona Wojciecha i dziedziczka Cerekwi. Dzisiaj śladem po zabudowaniach dworskich są cegły znajdowane na polu.
      Czworaki znajdowały się między dworem a kościołem. Długi budynek ustawiony szczytem do drogi wejście miał przez werandę. Zawierał mieszkania po obu stronach korytarza z oknami wychodzącymi na północ i południe. Do dziś ludzie wspominają, że wnętrza miał pięknie malowane. Domy wiejskie były drewniane, budowane na zrąb. Wszystkie stały frontem na południe.
Od południa miały też wejście (czasem dwa). Składały się z dwu lub trzech pomieszczeń. Przykryte najczęściej dwuspadowym dachem z przyczółkami na częściach szczytowych. Od strony północnej miały zwykle przybudowaną tzw. "zogać" - długie wąskie pomieszczenie wzdłuż całej tylnej ściany (często jeszcze ścian bocznych - co widać na zdjęciu obok). Zogać przykryta była skośną, przedłużoną połacią dachu. Służyła za schowek na narzędzia, sprzęty gospodarskie i drewno.
W izbie, na centralnej belce stropowej, oprócz daty budowy, rzeźbiono sześciolistną rozetkę - pogański znak słońca.
     Plan wsi oparty jest na schemacie wsi wielodrożnej, gdzie, w odległości 130 metrów, równolegle do drogi głównej przebiegającej z północy na południe, wytyczono od strony zachodniej ulicę, łączącą się z nią przy pomocy dwóch uliczek prostopadłych. Plan wsi ma w związku z tym założeniem kształt zbliżony do trapezu, ponieważ północna uliczka biegnie skośnie: z północnego wschodu na południowy zachód. Ten sam plan ma Bessów i Łany. W Bessowie jednak środek wsi wolny jest od zabudowy tworząc tzw. "błonie". W Cerekwi i Łanach powierzchnię zamkniętą ulicami zajmują domy i działki rolne. Przy drodze głównej znajdowały się wszystkie ważniejsze budynki wiejskie. Od południa poczynając Cerekiew otwierał dwór. Za nim stały czworaki, dalej kościółek.
Za kościółkiem był domek organisty. Dalej stała szkoła, a do 1866 roku - karczma a dalej, już za północną pierzeją, miejsce miał szpital dla ubogich. Dziś została po nim nazwa "Dziadowizna"
i przydrożny krzyż. Prawie wszystkie budynki w jednej osi, po lewej stronie drogi.
     Szkoły. W 1596 kronikarz pisze o istnieniu szkoły parafialnej. W 1884 szkoła mieściła się
w starym budynku organistowskim. W 1886, na miejscu gdzie 20 lat wcześniej spłonęła karczma, stanęła nowa szkoła. Była drewniana, pobudowana za 3000 złotych węgierskich (Liber M. P.C, 1866). Zburzono ją dopiero w 90-tych latach XX w. Dziś w tym miejscu jest parking. W szkole parafialnej pracował ksiądz i organista. Organista uczył za marną zapłatą: 40 centów od dziecka. Wątpliwości kronikarza budził poziom nauczania w szkółce we Wrzępi, ponieważ już w XIX wieku wygrywali przetarg na usługi oświatowe najtańsi, a nie najlepsi nauczyciele. W 1961 roku ks. Jan Złotnicki sprzedał grunt plebański Komitetowi Szkolnemu pod budowę nowej szkoły. Powstała ona w 1966 roku w ramach planu 1000-latek. W roku 1977 zlikwidowano ją i dziesięć lat budynek stał pusty. W 1987 utworzono tu Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla dzieci niepełnosprawnych intelektualnie. Obecnie znowu został zlikwidowany.
     Karczmy. W drugiej połowie XIX wieku istniało w Parafii Cerekiew 11 karczm. Jak pisze kronikarz: “szynków pełnych gorzałki, araku i kropli palących. O budowę i utrzymanie takowych, starano się wszelkimi siłami, aby ich było jak najwięcej, aby lud ciemny i nieoświecony, pił a pił i marnotrawieniem swojej pracy dochodów z propinacyji dostarczał" (Liber M. P.C, 1866). Najważniejsza z nich stała przy samym kościele, naprzeciw plebani. Kiedy spłonęła 31 sierpnia 1866 o trzeciej w nocy, proboszcz nie krył satysfakcji. Cóż, kiedy natychmiast (w listopadzie) postawiono nową, ale już
w stosowniejszym miejscu, w lesie na Rabisku. Dziś jest to miejsce naprzeciw sklepu w Bessowie. Karczma w Cząsławicach paliła się sześciokrotnie i za każdym razem była odbudowywana (Liber M. P.C, 1866). Znane jest też usytuowanie trzeciej karczmy: zaraz za mostem na Gróbce przy wjeździe do Wrzępi. Dziś w Cerekwi nie ma ani jednej gospody.
    Czas Rabacji Galicyjskiej przeszedł w Cerekwi dość łagodnie. Nikt ze szlachty, ani "surdutowych" nie zginął we wsi, ponieważ obywatelstwo zawczasu schroniło się w mieście. Doszło jedynie do rabunków w Bieńkowicach i we Wrzępi, dokąd przybyli rabusie ze Strzelec Wielkich (Liber M. P.C, 1866). W obronie cerekiewskiego dworu stanęli podobno miejscowi chłopi, którzy z widłami i kosami zastąpili drogę bandzie rabusiów. Powodem tego kroku był niewątpliwie szacunek jakim cieszył się miejscowy dziedzic i staranie jakie miał o miejscową ludność. Zginął jednak w Jasiennej, zamordowany przez chłopów, ojciec późniejszego dziedzica Cerekwi Wojciecha Grabczyńskiego, Jan Grabczyński dziedzic Jasiennej. W opracowaniu “Rok 1846 w Galicji" można przeczytać: „Proboszcz Parafii Korzenna do Konsystorza Biskupiego w Tarnowie: Zaświadczam, że kościół w Korzenny przez wcielonych parafian Korzenny czasu rewolucji i zaburzeń został nienaruszony i niesprofanowany. Co dotyczy ludzi z parafii Korzenna, są następujący (...) z Korzenny: Paweł Jop z Byczyny, Jan Bęc, Jan Kożuch, Franciszek Kępa, Franciszek Zając, którzy w Jasiennej zabili Pana Jana Grabczyńskiego. Józef Mikesch, proboszcz. Dan. Korzenna, dnia 17 kwietnia 1846”. (Sieradzki, 1958)

Znane są więc nawet nazwiska chłopów, którzy przecięli piłą Jana Grabczyńskiego i dokładna data. Fakt ten odnotowany jest w księgach metrykalnych kościoła w Lipnicy Wielkiej pod datą 23.II.1846. Zginęli też dwaj bracia szwagra Wojciecha Grabczyńskiego Bolesława Jaxy Rożena - powstańca listopadowego. Włodzimierz - dziedzic Burzynia i Artur zamordowani przez chłopów. Cudem uniknął śmierci najmłodszy syn Jana Grabczyńskiego Józef. Wojciech Grabczyński mieszkał już w tym czasie w Tarnowie i był adwokatem (Sypek, 1999).

Czas to był okrutny. Za głowę szlachcica starosta tarnowski Brandl płacił początkowo 10 złotych reńskich, żeby później - na skutek dużej "podaży" - obniżyć cenę do pięciu (Liber M. P.C, 1866).

Bajdów: Nad brzegiem Gróbki, z dala od innych siedzib, pomiędzy Cerekwią a Wrzępią, leżą dwa gospodarstwa chłopskie - Bajdów. Tradycja wiąże powstanie Bajdowa z rokiem 1846. Dziedzic Wrzępi przed chłopską bandą nie zdążył uciec. Zaufany parobek o nazwisku Bajda zakopał go w gnoju. Kiedy ustały niepokoje, szlachcic chcąc zrewanżować się za ocalenie, pozwolił wybrać owemu Bajdzie kawał gruntu na założenie własnego gospodarstwa. Parobek wskazał na teren nad rzeczką, która w tym czasie była rybna, osiedlił się tam i gospodarował.

Powodzie: nawiedzały Cerekiew często. Kronika odnotowuje powodzie w latach: 1813, 1834, 1867, 1871, 1872, 1876, 1884, 1931, 1934, 1971 (Liber M. P.C, 1866). Ostatnia powódź w 1997 nie zagroziła wiosce. Wały przeciwpowodziowe przy Rabie budowano od 1905 do wybuchu I wojny światowej.

Pożary: W 1647 roku Węgrzy i Kozacy spalili plebanię (być może zniszczeniu uległ w tym samym czasie poprzedni kościół). W drugiej połowie XVIII w. zgorzał szpital dla ubogich podpalony podobno umyślnie przez jakiegoś dziada. W 1866 r. pożar karczmy w Cerekwi. W 1871 r. pożar karczmy w Cząsławicach. Rok 1875 – na skutek nieostrożności służącej spalił się młyn dworski stojący przy Gróbce (Liber M. P.C, 1866). Przed drugą wojną światową dwor ,a raczej pozostałości po nim po odejściu państwa, także padły pastwą ognia. Kobiety wiejskie, korzystając z pieca dworskiego do wypieku chleba, zaprószyły ogień. Zapaliły się wióry z warsztatu stolarskiego, który tam w tym czasie funkcjonował. W 1993 spalił się kiosk “Ruchu” w centrum wsi.

Zarazy: 1847 – głód i tyfus zebrał wielkie żniwo (skutek zamętu poprzedniego roku), 1849 i 1873 – cholera (zmarło dziewięć osób), 1918 – “hiszpanka”. Prawdziwą jednak plagą dziesiątkującą wieś w dziewiętnastym stuleciu był koklusz, lub jakaś inna choroba objawiająca się kaszlem (Liber M. P.C, 1866).